KONTROLNY CHARAKTER

Wystarczy zadać sobie trochę trudu, a można dotrzeć do podobnego rodzaju notatek, szczęśliwie zachowanych w archiwach i gabinetach rycin, gdzie znajdują się szkicowo zanotowane myśli twórców i ich pierwsze wyobrażenia zamysłów dzid mających powstać. Nie każdy bowiem szkic można uzńać za bezpośredni obraz pomysłu architektonicznego; wiele z nich nosi już cechy świadomego podporządkowania współcześnie obo­wiązującym konwencjom – wiele także ma charakter „kontrolny”, spraw­dzający w stosunku do tego, co jedynie w wyobraźni może wydawać się uporządkowane i krytycznie akceptowane. Tym niemniej wszystkie po­zwalają w jakimś stopniu bliżej poznać najwcześniejszą postać pomysłu w procesie powstawania koncepcji, a w ślad za tym i samo. dzieło architekto­niczne.


NOWE METODY KONSTRUOWANIA

Nowe metody konstruowania przy użyciu stali i betonu były na tyle fascynujące dla środowiska technicznego, że wszystko co znamiono­wało postęp wydawało się być najlepsze bez względu na to, jaką wartość estetyczną przedstawiało. Wprawdzie niektórzy architekci podjęli trud przyswojenia sobie zasad tej nowej dziedziny wiedzy, ale i oni, pod sugestią nieograniczonych możliwości technicznych, skoncentrowali bardziej swoje wysiłki wokół problemów konstrukcyjnych, budowlanych i ekonomicznych, niż na poszukiwaniu pięknej formy przestrzennej.Wiele lat minęło, zanim ludzkość przyswoiła sobie efekty rewolucji technlczno-przemysłowej, zanim zrozumiała jednostronne korzyści pły­nące z osiągnięć techniki w dziedzinie twórczości architektonicznej.


ZNAJOMOŚĆ ZAGADNIEŃ

Słowem działanie architekta widzi w dwóch po sobie kolejno następujących etapach: w tym, co dziś nazwalibyśmy koncepcją, wyobra­żeniem, pomysłem przestrzennym, a następnie w tym, co pozwala dopro­wadzić dzieło do realnego kształtu. Określając umiejętności niezbędne do zajmowania się twórczością / architektoniczną Alberti idzie dalej niż Witruwiusz. Obarcza architekta koniecznością znajomości zagadnień, które w dzisiejszych czasach nazywali­byśmy planowaniem przestrzennym zarówno w skalach planu regionalnego, jak i planu miejscowego (urbanistycznego). Tym samym zwiększa zakres wiedzy, jaką winien sobie przyswoić architekt, żeby jego talent w dziedzinie kształtowania przestrzeni został z pożytkiem wykorzystany.


W ŚWIETLE DZISIEJSZYCH KRYTERIÓW

W świetle dzisiejszych kryteriów nietrudno powyższe sformułowanie przetransponować na język współczesny, dodając przy tym oczywiście wszystkie nowe dziedziny nauk, z którymi architekt powinien być obe­znany.Szczególnie godne uwagi jest omówienie, dlaczego architekt powinien „słuchać filozofów”. Witruwiusz pisze: „Filozofia wyrabia u architekta wielkoduszność i poucza, że nie powinien być zarozumiały, lecz raczej łatwy w obejściu, sprawiedliwy i uczciwy i, co najważniejsze, pozbawiony chciwości, żadnego bowiem dzieła nie można rzetelnie dokonać bez su­mienności i prawości” i dalej wyjaśnia, iż „nie powinien myśleć wyłącznie o    podarunkach, lecz z powagą winien strzec swej godności i dbać o dobrą opinię (…].


DLA POTRZEB CZŁOWIEKA

Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej omówione stwierdzenia, jak również cechy charakterystyczne twórczości architektonicznej i zakres problema­tyki wiążącej się z różnorodnością zadań wynikających zarówno ze zło­żonych form organizacji życia, jak i z szybkiego postępu w przemianach społecznych i gospodarczych środowisk ludzkich – należałoby definicję pojęcia sformułować w następujący sposób: architektura jest dyscypliną organizującą i kształtującą przestrzeń w realnych formach, niezbędnych dla zaspokojenia materialnych i duchowych potrzeb człowieka. Można również, próbując jeszcze lakoniczniej określić tę samą myśl powiedzieć, że architektura jest sztuką i umiejętnością,kształtowania przestrzem dla potrzeb człowieka.


WOBEC NOWYCH POMYSŁÓW

Postawiły one architektów wobec nowych problemów technologicznych, wobec konieczności rewizji metod działania, a co za tym idzie także i sposobów widzenia form przestrzcnnych nawet w fazie samego zamysłu, nie mówiąc już o procesie pro­jektowania. Podobnie rzecz się kształtowała w miarę tego, jakcorazjviększą rolę zaczął odgrywać humanistyczny i społeczny cel działalności architektoni­cznej (np. idee Arts and Crafts, Williama’Morrisa czy Ebenezera Howarda w To-morrow: a Peaceful Pałh to Real Reform) i kiedy to architekt zmuszony był poszerzyć wachlarz swoich zainteresowań oraz umiejętności o nowe dziedziny wiedzy. Umiejętności te, wykorzystywane przez architektów w mniejszym lub większym stopniu (w zależności od warunków) nigdy nie przesłoniły^najistotniejszego celu działalności twórczej, JakinrJjyła sztuka, a poprzez^sztukę poszukiwanie piękna.


ARCHITEKTURA ŁĄCZY

Tak więc architektura łączy w sobie dwa pierwiastki, mające kilka postaci swojej egzystencji w procesie konkretyzowania się formy, z których ostateczną i powszechnie komunikatywną jest realny^kształt dzieła, od- powiadający wymaganiom estetycznym, funkcjonalnym i technicznym oraz’ rozsądnie przyjętym założeniom ekonomicznym. Tak rozumując, dziełem architektonicznym jest zatem każdy element trójwymiarowy w prze­strzeni, który – z jednej strony powstawał pod wpływem specyficznych uwarunkowań sztuki architektonicznej, przy jednoczesnym wykorzystaniu niezbędnej wiedzy, pozwalającej utrwalić twórczy zamysł architekta, a z drugiej – jest odpowiedzią na zamówienie społeczne w formie dosko­nalszej, niż potrafiłby tego dokonać człowiek przeciętny.


Copyright © 1996-2010 Dom. All rights reserved.
iDream theme by Templates Next | Powered by WordPress